W moim życiu pojawił się facet…byliśmy niecałe 4 miesiące…myślałam , że to może w końcu ON…jednak się pomyliłam…:-(((

Mam pecha mówmy sobie szczerze…:-( Twierdził , że zakochał się we mnie…ja w to uwierzyłam naiwna…

Jednak był INNY…czułam się kochana, podziwiana, było to „coś” co chciałam poczuć…mówi się , że to ta jedyna prawdziwa miłość…No coś w tym było…

Jednak zerwał bez powodu…to była masakra…:((( Co z tego , że się starasz jak nikt tego nie doceni? Czas w końcu zadbać o samą siebie…

Jak mam to podsumować…istna tragedia…zerwał i ma czelność po tym wszystkim się odzywać do mnie…szok…

Nie wierzę już w nic…pasuje na kolejne miesiące z facetami, uczuciami itd. Czas stać się oziębłą, wyrachowaną s..ą

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *